Brytyjski jamnik sklonowany za imponujące 100 000 dolarów

Brzmi to trochę jak science fiction, ale naukowcy w Korei Południowej sklonowali starszą osobę Jamnik z Wielkiej Brytanii po tym, jak jej właściciel wygrał konkursCodzienna pocztaraporty.

Mieszkanka zachodniego Londynu Rebecca Smith wydała 60 000 funtów (ponad 100 000 dolarów) na urodzenie jej 12-letniego jamnika, Kubuś , sklonowany.



„My, Brytyjczycy, jesteśmy bardzo przywiązani do naszych psów, więc jest to ekscytujące” - mówi SmithLustro.„Mój piesek jest wyjątkowy, ale ma 12 lat i nie będzie wiecznie w pobliżu”.



Winnie to nie byle jaki pies, mówi Smith. Uważa, że ​​mała Doxie pomogła jej w walce z bulimią, z którą Smith zmagał się przez dekadę.

„Wyszedłem teraz na drugi koniec i dzięki temu stałem się silniejszą osobą i myślę, że Winnie mi pomogła” - mówi Smith o swoim ukochanym psie.



„Mój chłopak zawsze żartował:„ Musimy ją sklonować ”- dodaje.

Następnie, po latach żartów na temat tego pomysłu, Smith natknął się na artykuł reklamujący konkurs, w którym zwycięzca mógł sklonować swojego cennego psiaka, jego duplikat wyhodowany w laboratorium na drugim końcu świata. Smith został sprzedany.

„Wysłaliśmy kilka filmów i stamtąd potoczyło się to w pewnym sensie” - mówi Smith o nietypowym konkursie. Uczestnicy zostali poproszeni o przesłanie filmów wideo, aby przedstawić przekonujące przypadki, dlaczego ich psy powinny zostać sklonowane.



Smith ostatecznie wygrał konkurs, który zorganizowała południowokoreańska firma biotechnologiczna Sooam Biotech - ta sama firma odpowiedzialna za klonowanie amerykańskiej pary. Edgara i Niny Otto żółty Labrador retriever , Sir Lancelot . Są także za pierwszym na świecie sklonowanym psem, Chart afgański Snuppy .

Naukowcy pobrali małą próbkę tkanki skórnej Kubusia i przechowywali ją w ciekłym azocie, aby zachować ją podczas podróży z Londynu do Korei Południowej. Stamtąd unikalne komórki Winnie zostały wstrzyknięte do jaj od dawcy Doxie w laboratorium naukowym.

Jak strona prosto zFrankenstein,naukowcy wysłali następnie przez próbkę iskrę elektryczności, w wyniku której powstał doskonale sklonowany zarodek.

Z probówki, duplikat genetyczny Winnie został przeniesiony do zastępczej suki, gdzie zarodek rozwijał się, aż do pełnego wzrostu około 60 dni później. Bardzo dumny i podekscytowany Smith udał się 30 marca do siedziby Sooam w Seulu na 1-funtowe cesarskie cięcie „Mini Winnie”.

„Widziałem, jak się rodzi i wygląda dokładnie jak Kubuś” - tryska Smith. „To jest identyczne”.

Ale czy kosztowny sobowtór Winnie zachowa się tak jak Winnie, wciąż się okaże.

„Z punktu widzenia osobowości nie mogłem ci powiedzieć, ponieważ nie widzi i jeszcze nie słyszy - to tylko mały piesek z kiełbasą, który wije się i pije mleko” - mówi Smith.

Ze względu na surowe brytyjskie przepisy dotyczące kwarantanny „Mini Winnie” nie wróci do domu przez kolejne sześć miesięcy. Smith mówi, że ma złamane serce.

„Mam zamiar napisać do (premiera) Davida Camerona, aby zobaczyć, czy może zrobić wyjątek dla„ Mini Winnie ”- mówi. „Trudno było ją zostawić, jest taka słodka”.

Pracownicy Sooam twierdzą, że z pewnością będą informować Smitha na bieżąco, gdy „Mini Winnie” będzie rosnąć i dojrzewać.

Smith może być zachwycona, mogąc przywieźć do domu swojego sklonowanego psa, ale procedura nie jest pozbawiona kontrowersji. Ekspert ds. Klonowania John Woestendiek uważa, że ​​przemysł klonowania psów koncentruje się w Korei Południowej, ponieważ kraj ten ma bardzo minimalne standardy etyczne, jeśli chodzi o leczenie psów. Woestendiek twierdzi, że psy laboratoryjne używane podczas klonowania są czasami zabijane dla ich mięsa, a następnie zjadane.

Nawet jeden z naukowców odpowiedzialnych za udane sklonowanie owiec Dolly w 1996 roku ma wątpliwości co do klonowania zwierząt towarzyszących.

„Właściciele będą rozczarowani” - mówi Sir Ian Wilmut. „Tak duża część osobowości psa wynika ze sposobu, w jaki go traktujesz. Jeśli wydasz 60 000 funtów na sklonowanego psa, potraktujesz go inaczej ”.

Ale Rebecca Smith błaga inaczej, nazywając klonowanie postępem naukowym podobnym do leczenia in vitro i przeszczepu narządów. A jeśli chodzi o traktowanie psów wykorzystywanych przy produkcji „Mini Winnie”, Smith mówi, że wie, że oni żyją.

„Widziałam na forach dla zwierząt, że niektórzy są temu przeciwni” - mówi. „Ale ośrodek, w którym odbywa się klonowanie, zapewnia dobre traktowanie zwierząt”.

„To cudowne otoczenie” - dodaje, opisując centrum jako „szykowne”.

Źródła:Codzienna poczta,Lustro